6 Joseph’s Street Rye Stout – Pracownia Piwa – recenzja

6 Joseph’s Street Rye Stout – Pracownia Piwa – recenzja

swiatpiwa Piwo udostępnił Chmiel – Świat Piwa

Skład:

Słody – jęczmienny, żytni

Chmiel – Tomahawk

Dodatki – kawa Etiopia Djimmah

Ekstrakt – 15°  Blg

Alkohol – 6%

IBU – 38

Zapowiadałem, że kolejna recenzja nie będzie dotyczyła piwa pszenicznego i słowa dotrzymuję. Abstrahując już od tego, że nie chce zanudzać Was kolejna pszenicą to sam również mam ochotę opisać trunek uwarzony w innym stylu. Dawno nie piłem żadnego ciemnego piwa, a jeszcze więcej minęło od ostatniego wypitego przeze mnie Stout’u. Mój wybór padł na Pracownię Piwa i ich 6 Joseph’s Street. Jest to żytnia wersja tego stylu, wzbogacona dodatkiem w postaci kawy etiopskiej Etiopia Djimmah. Stout i kawa to połączenie, które bardzo lubię więc nie mogę się już doczekać otworzenia butelki. Dodam jeszcze, że nazwę piwo zawdzięcza krakowskiej Strefie Piwa, dla której Pracownia uwarzyła ten Stout. Pub znajduję się na ulicy Józefa 6 i stąd mamy 6 Joseph’s Street Rye Stout. Ciekawi mnie jeszcze czy trafię w końcu na tą słynną oleistość, którą ma dawać słód żytni. Jak dotąd wszystkie piwa spod znaku rye jakie piłem były raczej dalekie od tego efektu.

Już podczas nalewania moja ciekawość szybko została zaspokojona. Autorzy nie minęli się z prawdą i potwierdzam, że piwo na pewno nie jest wodniste i posiada lekko oleistą gęstość. Muszę przyznać, że daje to bardzo fajny efekt podczas przelewania do szkła. 6 Joseph’s Street jest bardzo ciemnym, w zasadzie czarnym trunkiem z rubinowymi refleksami. Piana jak to często bywa w przypadku takich piw nie jest szczególnie obfita i trwała, ale nie znika całkowicie. Jej kolor to ciemny beż. Tyle jeżeli chodzi o prezentację. Co w aromacie? Na pierwszym planie zdecydowanie kawa. Czarna, gorzka, kawa bez żadnej śmietanki, mleka czy cukru. Po niej na drugim planie wyraźny aromat palonych słodów i zboża, który może przywodzić na myśl ten z Oatmeal Stoutu. Trzecim ważnym elementem aromatu jest czekolada, oczywiście ta w gorzkiej wersji. Przejdę teraz do smaku. Pierwszy łyk wywołuje lekki uśmiech zadowolenia na twarzy bo już wiem, że mam do czynienia z klasowym trunkiem. Bardzo lubię to uczucie kiedy po pierwszym kontakcie już wiem, że nie będę zawiedziony. Od razu czuć, że piwo jest znakomicie ułożone. Kawa pięknie miesza się tu z gorzką czekoladą oraz smakiem palonych zbóż. Po każdym łyku czuć lekką gorycz i posmak, który nadają tu wspomniane ziarna i kawa, a sam trunek w ustach jest gładki i aksamitny. 6 Joseph’s Street posiada trochę kremowości i deserowego charakteru, ale broń boże nie ma to nic wspólnego ze słodyczą bo słodkich nut nie ma tu w zasadzie wcale. Jest to Stout o zdecydowanie wytrawnym, gorzko czekoladowym i kawowym charakterze. Dopiero pod koniec degustacji kiedy piwo już na dobre się rozgrzało gorzka czekolada zamieniła się w deserową (nie mylić z mleczną) i zajęła pierwszoplanową rolę, która wcześniej należała do kawy.

6 Joseph’s Street to klasa światowa. Piwo kompletne, do którego absolutnie nie można się przyczepić. Nawet nie przeszkadzało mi tu te słynne 0,3 ponieważ dla trunku o takim charakterze jest to idealna pojemność.  Pracownia Piwa potwierdza takimi pozycjami, że należy do czołówki polskiego craftu, a wszelkie pochwały i liczne grono fanów ich rzemiosła nie bierą się znikąd.

Ocena: 86/100 craftów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *