ART.+10 – Browar Stu Mostów – recenzja

ART.+10 – Browar Stu Mostów – recenzja

chmiel Piwo udostępnił Chmiel – Świat Piwa

Jakiś czas temu robiłem recenzję Friut Ale z Kuźni Piwowarów. Było to oryginalne piwo z dodatkiem laktozy, która w połączeniu z truskawkami nadała całości deserowy, milkshake’owy charakter. Dziś będzie kolejna pozycja z laktozą, która nie jest szeroko pojętym piwem ciemnym. ART.+10 uwarzony przez wrocławski Browar Stu Mostów to amber ale. Twórcy postanowili dodać do tego bursztynowego, karmelowego trunku wspomnianą wcześniej laktozę oraz kawę. Połączenie, które znamy wszyscy za sprawą milk stoutów. Aby podbić te mleczno-kawowe odczucia dodano jeszcze ziarna kakaowca. Do współpracy przy tworzeniu tego piwa zaproszono Czarny Deszcz, wrocławską palarnię kawy, która dostarczyła Colombia Rio Negro. Z tego co wyczytałem jest to bardzo rzadka kolumbijska kawa z odmiany Yellow Bourbon. To tylko tak w ramach ciekawostki bo przecież nie kawa jest tu najważniejsza tylko same piwo. Czas więc przejść do konkretów i spróbować w końcu tego trunku.

Trzeba przyznać, że jak na Amber Ale, ART.+10 jest trunkiem, którego bursztynowym nazwać się nie da. Jest to raczej przyciemnione złoto, lekka herbata z cytryną itp. W kwestii kolory mały zgrzyt i niedociągnięcie. Piana również nie powala, a mówiąc wprost jest bardzo mizerna. Owszem głównie drobnopęcherzykowa, ale bardzo słaba i rzadka. Aromat wypada lepiej. Mamy tu ładny i aromat kawy, który różni się od standardowej palonej czarnej tym, że właśnie nuty palone są bardziej stonowane i subtelne. Jest oczywiście słodowo, a przede wszystkim karmelowo jak na styl przystało. Do tego czuć lekką nutę kakao. Jedyne co mi troszkę przeszkadza w aromacie to zapachy pochodzące od chmielu. Te bardzo przyjemne nuty słodowe i kawowe nie współgrają z tytoniem i ziemistością, które nadał Styrian Goldings. W smaku nie mam już kompletnie nic do zarzucenia. To naprawdę fajne uczucie kiedy pije się jasne piwo, a czuć w nim smaki charakterystyczne dla ciemnych piw spod znaku milk stoutu. Chodzi mi tu oczywiście o kawę z mlekiem, która gra tu pierwsze skrzypce. Karmel i słodowa słodycz uzupełniają ją w perfekcyjny niemal sposób gdyż nie czujemy się w żaden sposób przesłodzeni i nie można powiedzieć, że piwo ma deserowy charakter. Jest to dla mnie ogromny plus bo jestem bardzo uczulony na słodkie piwa. ART.+10 jest bardzo gładkie, aksamitne i lekko nasycone. Odbija się to bardzo pozytywnie na pijalności i sesyjności. Butelka opróżnia się dosłownie w kilka chwil i mamy ochotę na jeszcze.

Bardzo dobre i oryginalne piwo. Art.+10 znakomicie prezentuje, że dodatek kawy i laktozy nie musi być domena stoutów i innych ciemnych piw. Polecam tą pozycję Stu Mostów i zachęcam do próbowania innych piw tego browaru.

Ocena: 81/100 craftów

Skład:

Słody – pilzneński, karmelowy

Chmiel – Styrian Goldings

Dodatki – laktoza, kawa Colombia Rio Negro, ziarna kakaowca

Ekstrakt – 13,2%

Alkohol – 4,9%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *