Cukierek Albo Psikus – Browar Na Jurze – recenzja

Tradycją polskiego craftu jest fakt, że pod koniec października z okazji halloween lub po prostu jesiennego okresu nasze browary wypuszczają na rynek piwa dyniowe. Pumpkin Ale nie jest stylem, który wywołuje we mnie jakieś szczególne podniecenie i ślinotok. Natomiast piwa z dodatkiem dyni stanowią dla mnie ciekawostkę, która sprawia, że sięgam po jedną czy dwie tego typu pozycje. Zwłaszcza, że nie są one dostępne przez cały rok. W zeszłym roku postawiłem na Dyniamit, który szczerze mówiąc średnio mi podszedł z uwagi na dość sporą słodowość. W tym roku piłem już jedno w browarze restauracyjnym. Była to o wiele wytrawniejsza wersja Pumpkin Ale niż ta od Pinty i muszę przyznać, że takie podejście do tematu pasuje mi znacznie lepiej. Na potrzeby tej recenzji wybrałem Cukierek Albo Psikus uwarzony przez regionalny Browar Na Jurze. Jak dotąd browar ten doczekał się tylko jednej recenzji na naszym portalu. Jest więc okazja do poprawienia statystyki. Słyszałem że, ich wersja piwa dyniowego również zalicza się do tych o wytrawnym charakterze. Pora przekonać się o tym na własnej skórze i podzielić się z wami wrażeniami.

Bursztynowy i lekko zmętniony Cukierek Albo Psikus zdobi całkiem obfita i gęsta piana, złożona głownie ze średnich i małych pęcherzyków. W aromacie cała gama przypraw kojarząca się z wypiekami lub grzańcami. Na początku przede wszystkim uderzają w nas goździki. Po chwili pojawia się kardamon, gałka muszkatołowa oraz delikatna nuta imbirowa. Do tego wszystkiego jeszcze lekkie nuty słodowe. Po kilku minutach intensywność przypraw spada i na pierwszy plan wychodzi chmiel. Ten za sprawą lubelskiego i styriana daje nam nuty korzenne, trawiaste i ziołowe. Citra ze swoimi cytrusami słabo wyczuwalna, zdecydowanie na dalszym planie. Po pierwszych łykach okazuje się, że rzeczywiście jest to dosyć wytrawny trunek, co mnie oczywiście ucieszyło. Nie jest on pozbawiony całkowicie nut słodowych bo te występują tu dając lekki ciasteczkowo-chlebowy posmak. W smaku zauważalna również  jest przyprawowość w postaci goździków i kardamonu.  Piwo posiada również lekką goryczkę oraz bardzo ciekawy, lekko pikantny finisz. Jest to zapewne zasługa dodatku w postaci papryczek habanero. Choć może to być również imbir, który także posiada lekką pikanterię. Pijalność trunku stoi na całkiem niezłym poziomie. Nic tu nie przeszkadza, ani nie zakłóca nam odbioru. Butelkę opróżniłem bez żadnych problemów i grymasu na twarzy.

Cukierek Albo Psikus okazał się dobrą pozycją jak na pumpkin ale. Trafi na pewno do tych, którzy mają słabość do tego stylu (w sumie nie wiem czy są jacyś fani piw dyniowych) oraz do tych, którzy mają dosyć sceptyczne podejście do tego typu piw. Ja na pewno nie żałuję. Na tym piwie kończę tegoroczne starcie z pumkinami. Następna degustacja w przyszłym roku.

Ocena:69/100 craftów

Skład:

Słody – pilzneński, pszeniczny, crystal, biscuit

Chmiele- Citra, Styrian Golding, Lubelski

Ekstrakt – 14%

Alkohol – 5,2%

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *