Lift To The Scaffold Session IPA – Browar Raduga – recenzja

Lift To The Scaffold Session IPA – recenzja

Skład:

Słód: jęczmienny, pszeniczny

Chmiel: Citra, Cascade, Simcoe, Mosaic

Drożdże: US-05

Alkohol: 4,7 %

Ekstrakt: 12%

IBU: 45

W sobotę wieczorem wybrałem się do znajomych na małą imprezę. Jak zawsze przed tego typu wyjściem odwiedzam zaprzyjaźniony sklep z dobrymi polskimi rzemieślniczymi piwami. Generalnie przy wyborze piw na imprezę, nie wydziwiam i biorę zawsze zestaw jak najbardziej delikatny i pijalny. W takim piwnym secie koniecznie musi się znaleźć pszenica i obowiązkowo American Pale Ale lub Session India Pale Ale. Rzadko wybieram American IPA, ponieważ jest to piwo wymagające zbyt dużej uwagi i odrobinę zbyt ciężkie na tego typu wypady. APA i Session IPA są piwami bardzo pijalnymi, orzeźwiającymi i znakomicie się sprawdzają. Warto też dodać, że te dwa style często właśnie dzięki tym cechą są polecane przez browary jako lekkie nie zobowiązujące trunki imprezowe. I tak w plecaku wylądowała Lift To The Scaffold Session IPA z browaru Raduga.

Kiedy już znalazłem się na miejscu pierwsze piwo jakie otworzyłem było to właśnie Lift To The Scaffold. Po przelaniu do szklanki ukazała się piękna ciemnozłota barwa trunku z ładną średniopęcheżykową pianą. Aromat unoszący się z nad szkła bardzo przyjemny i zachęcający do picia. Odnajdziemy tutaj całkiem intensywne cytrusy, szczególnie grejpfrut i odrobinę słodszych nut owoców tropikalnych. Da się również wyczuć delikatny zapach żywiczno-iglasty. Oczywiście już po pierwszym łyku czułem, że nie mam do czynienie z klasycznym American IPA, a z Session IPA. Doznania w ustach zdecydowanie delikatniejsze. Przyjemne orzeźwiające nuty cytrusów i delikatna zupełnie niezalegająca goryczka. W trakcie dalszego picia okazało się, że Lift To The Scaffold jest piwem idealnie zbalansowanym i nadal pozwala się cieszyć swoją delikatnością i wysoką pijalnością. Na koniec dodam, że osoby które nie lubią trunków mocno wytrawnych niech się nie obawiają. Session IPA od Radugi posiada przyjemną słodowość słodową błąkającą się subtelnie w tle.

Raduga wykonała kawał solidnej roboty. Znakomicie wstrzeliła się ze swoim Lift To The Scaffold w styl Session IPA. Piwo rzeczywiście jest orzeźwiające, niezobowiązujące i szybko znika ze szklanki. Tak właśnie powinno być. Pije się je szybko i również szybko można sięgnąć ręką po następne. Niestety impreza jak to często bywa gdy jest się w miłym towarzystwie również skończyła się zbyt szybko.

Ocena ogólna 85/100 craftów

Artur Molenda

About Artur Molenda

Jestem założycielem serwisu polskicraft.pl, piwowarem domowym i członkiem PSPD. Pisuję głównie newsy i felietony, od czasu do czasu piwne recenzje. Jestem wielkim fanem najlepszych na świecie polskich piw rzemieślniczych. Moja pasja to muzyka (rock,metal) i sport.

2 thoughts on “Lift To The Scaffold Session IPA – Browar Raduga – recenzja

  1. własnie to pije, zapachu brak… gdzie te intensywne cytrusy? Nie wiem czy jakieś inne warki czy co, ale bardzo słabiutko. Smak radugowy, podobny do african queen, ale królowa ślicznie pachniała, a to w ogóle.

    1. Raduga powtórzyła to piwo. Domyślam się, że pijesz drugą warkę. Szkoda, że jest słabsza od pierwszej. Niestety często tak bywa u naszych rzemieślników , że każda warka inna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *