Miss Eva Browar Widawa – recenzja

Miss Eva z Browaru Widawa – recenzja

Ekstrakt: 18%
Alkohol: 9%
Składu pełnego brak (woda, słód jęczmienny, chmiel, drożdże).

Miss Eva czyli Brown Imperial Porter z Browaru Widawa, leżakowany przez 6 miesięcy w beczce po bawarskiej whisky Slyrs (single malt). Piwo chwilę czekało na swoją kolej (kupiłem je najprawdopodobniej w listopadzie), na tyle długo, że miałem przyjemność spróbować je już po dacie ważności, którą było 31.12.2015r (co oznacza zaskakująco krótki termin przydatności do spożycia jak na tak mocne piwo).

W szkle piwo prezentuje się bardzo okazale, czarne, z ładną żółto-brązową pianą, bardzo drobno pęcherzykową i elegancko zdobiącą szkło drobną firaną. Dopiero kiedy w pokalu zostaje niewiele piwa mam okazję się przekonać, że jest ono klarowne, z rubinowo – brązowymi refleksami. Już pierwszy niuch bezpardonowo informuje nas, że to piwo było leżakowane w beczce po whisky. Nuty whisky, wanilii, szlachetnego alkoholu wiodą tutaj prym. Są też lekkie nuty orzechowe, budzące skojarzenia z torfową wędzonką oraz delikatne nuty ciemnych owoców. Gdzieś w tle majaczy delikatnie kakao. W smaku na pierwszym planie ponownie beczka, na początku średnia, beczkowo-winna kwaśność i wanilia. Następnie wkracza nieśmiała i zadeptana przez resztę smaków lekko miodowa słodycz, która zresztą również kojarzy mi się bardziej z whisky niż z piwami. Na końcu dostajemy długi posmak kakao, takiego niczym niesłodzonego 100% kakao. Do tego nuty spalonego ciemnego ciasta i orzechów, czyli średnia, palona goryczka, nieco lżejsza od beczkowej kwaśności. Piwo jest lekko oleiste, gładkie i nisko wysycone. Do tego wytrawne i stosunkowo dobrze pijalne (jak na 9% porter z beczki po whisky oczywiście).

Bardzo smaczna propozycja z Widawy, szczególnie dla fanów piw leżakowanych w beczkach, ponieważ właśnie beczka niejako zdominowała charakter tego piwa. Oczywiście muszę obowiązkowo dodać, że cechy charakterystyczne dla porterów też tutaj czuć. Natomiast nie mogę się oprzeć wrażeniu, że już piwo bazowe było wytrawne do bólu, co odrobinę potęguje dominację beczki. Widawa po raz kolejny pokazuje, że ciemne piwa potrafi robić, bo inne ich ciemne trunki jakie miałem okazję pić były na bardzo wysokim poziomie. Od bardzo smacznego Borsuka i obecnie recenzowanego Miss Eva, przez genialne piwa jak Kret i Liberty Stout, kończąc na absolutnym top światowym w przypadku Kruka czy Smoked Baltic Porter BBA. Oby tak dalej!

Ocena: 
Piana – 4,5
Aromat – 4
Smak – 4
Ogólnie – 4,1

About Michał Mamica

Wielki fan dobrego piwa, dobrej herbaty oraz ciężkiej muzyki. Miłością do herbat zaraził mnie ojciec, do muzyki ojciec z siostrą, miłością do piwa zaraziłem się sam w ramach poszukiwania intensywnych smaków oraz aromatów. W wolnych chwilach zdarza mi się wziąć ołówek w łapy i od czasu do czasu popełnić również jakieś rysunki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *