Wywiad z Pawłem Ziębowiczem, zwycięzcą Kuźni Piwowarów 2015

Wywiad z Pawłem Ziębowiczem zdobywcą głównej nagrody w konkursie Kuźnia Piwowarów 2015, którą zdobył dzięki Black IPA.

Umówiliśmy się z Pawłem w szczecińskim Browarze Rodzinnym „Wyszak”, na krótką rozmowę na temat jego sukcesu w Kuźni Piwowarów 2015. Paweł stawił się wraz z przyjaciółmi Wojtkiem i Maćkiem. Chłopaki razem w trójkę tworzą nieformalny browar o nazwie Buldog. Na końcu wywiadu zapraszamy Was do zapoznania się z kilkoma informacjami na temat tegorocznej edycji.

Jak się zaczęła twoja przygoda z warzeniem piwa?

Rozpocząłem warzyć równo dwa lata temu. Po prostu 16 stycznia obchodzę urodziny i dostałem zestaw piwowarski jako prezent od kolegów. Nastąpił ciekawy zbieg okoliczności, ponieważ 16 stycznia wygrałem Kuźnię Piwowarów 2015, minęły równe dwa lata odkąd warzę i jak wspominałem jest to też dzień moich urodzin.

Czy to był niespodziewany prezent?

Nie, wcześniej poinformowałem kolegów, żeby nie robili żadnych niespodzianek tylko kupili mi taki zestaw.

Jaki piwny styl wybrałeś na pierwszą warkę?

Pszeniczne z ekstraktów, a dokładnie Weizen. Moja przygoda z piwem rzemieślniczym zaczęła się właśnie od piw pszenicznych. Wcześniej pijałem piwa czeskie i jak to zwykle bywa zacząłem szukać piw mocniej chmielonych i tak trafiłem na trunki craftowe. Pierwsza warka udała się bardzo dobrze. Wszystko wyszło niemal idealnie. Nawet z kolegami robiliśmy ślepy test i moje piwo w niczym nie ustępowało innym pszeniczniakom.

Jakie były kolejne warki?

Jeszcze było kilka z ekstraktów z tego co pamiętam Stout, APA (wyszła średnio), powtórzyliśmy Weizen i potem ruszyliśmy z zacieraniem. Na początek wzięliśmy się za American IPA i nam smakowało, choć zdarzały się też opinie że piwo wyszło średnio. Dodam jeszcze, że przez te dwa lata naprawdę mało się trafiło piw nieudanych, a mam już za sobą 62 warki.

Czy Kuźnia Piwowarów to był pierwszy konkurs w którym postanowiliście wziąć udział?

Wcześniej wysyłaliśmy piwa na różne konkursy i często nasze piwa wchodziły do fazy finałowej, ale ani razu nie udało się zdobyć pierwszego miejsca.

Dlaczego zdecydowaliście się wystawić w Kuźni piwo w stylu Black IPA?

Akurat zdarzyło się tak, że miesiąc wcześniej warzyliśmy American Stouta, piwo o podobnym charakterze. Wszystkie składniki po prostu mieliśmy pod ręką: w miarę świeże chmiele, słody i gęstwę w słoiku. Konkurs był ogłoszony bardzo późno i tak naprawdę nie było czasu na zamawianie składników i trzeba było się wziąć od razu do roboty.

Kiedy dowiedziałeś się, że wasze piwo dostało się do finału (II etap)?

Najpierw dostałem się do finałowej trójki, a na tym etapie wyniki publikowane były na facebooku. Wcześniej mój kolega z browaru Gryfus wszedł do II etapu w kategorii Belgian IPA. Zadzwoniłem do niego i w żartach powiedziałem, że jak ja też znajdę się w finałowej trójce, to pojedziemy razem. Byłem wtedy schorowany i nie śledziłem na bieżąco wyników. Około 5 godzin później ogłoszono wyniki dla Black IPA. Zadzwonił do mnie jeden znajomy i poinformował mnie, że jestem w finałowe trójce.

Jak wyglądało Twoja pierwsza wizyta w Piotrkowie Trybunalskim?

Ten konkurs ma trochę inną formułę w porównaniu do innych. Zazwyczaj jest tak, że wysyłasz piwo i czekasz na publikację wyników w internecie. Natomiast w Kuźni Piwowarów finałowa trójka w poszczególnej kategorii została zaproszona do Piotrkowa na ogłoszenie zwycięzcy. Na miejscu było 18 chłopaków, 6 kategorii po 3 finalistów. Browar Jan Olbracht zorganizował dla nas wszystkich i 6 sędziów wspólną imprezę. Mówiliśmy krótko o sobie i zaprezentowaliśmy swoje receptury. Było bardzo miło i przyjemnie, mogliśmy powymieniać się doświadczeniami i porozmawiać na różne tematy. Dla mnie wszystko skończyło się bardzo szczęśliwie bo wygrałem w kategorii Black IPA. Mi osobiście formuła tego konkursu przypadła jak najbardziej do gustu.

Opowiedz nam teraz jak wyglądało wspólne warzenie piwa według Twojej receptury w browarze Jan Olbracht?

Miesiąc po ogłoszeniu wyników poproszono mnie o wysłanie receptury. Potem prawie przez pół roku nie było żadnego kontaktu. Miesiąc przed warzeniem piwowar z browaru wysłał mi maila z całą recepturą i zapytaniem czy ją akceptuję. Nie było żadnej ingerencji z ich strony, więc w październiku ponownie wybrałem się do Piotrkowa tym razem na warzenie mojego Black IPA. Nie byłem obecny przez cały proces warzenia, ale wszystko było skrupulatnie robione według moich sugestii. Jan Olbracht zrobił cztery warki po 20 hl. Piwo rozlane zostało w kegi (tylko na zamówienie) i w butelki. Mogę całą ekipę z browaru pochwalić ponieważ, byli bardzo w porządku i dosłownie spełniali wszystkie moje zachcianki.

Jak wyglądała konfrontacja piwa, które uwarzyłeś w domowych warunkach z tym uwarzonym w Janie Olbrachcie?

Wyszło niemal idealnie tak samo, byłem zaskoczy. Jednak wydaje mi się, że miało trochę delikatniejszy aromat, niż moja domowa warka.

Czy wszystkie podróże do Piotrkowa Trybunalskiego opłacałeś z własnej kieszeni?

Tak, browar gwarantował tylko noclegi. Jednak nie mam do nikogo żalu. Dostałem 1000 złoty za wygranie w kategorii Black IPA, więc miałem pieniądze na podróże.

Jak przebiegała finałowa impreza?

Cała nasza szóstka została oddelegowana do pubu obok, gdzie czekały na nas darmowe piwa i jedzenie. Mogłem też napić się piw konkurencji i rzeczywiście najlepszy wydawał mi się Smoked Stout nie licząc naszej Black IPA, który później zajął drugie miejsce. Gdy komisja sędziowska skończyła obradować zostaliśmy zaproszenie na ogłoszenie wyników. Jak wiecie spotkało mnie wielkie szczęście, zostałem zwycięzcą. Potem impreza trwała dalej w bardzo przyjemnej atmosferze.

Czy ktoś z Browaru Rzemieślniczego Jan Olbracht składał ci jakieś propozycje współpracy?

Nic takiego nie miało miejsca. Jedyne co powiedzieli to zaprosili mnie do wzięcia udziału w drugiej edycji konkursu. Na razie nie zdradzę w jakim piwnym stylu wystartuję. (śmiech)

Jak widzisz swoją dalszą przyszłość jeżeli chodzi o piwowarstwo?

Na razie zamierzam nadal warzyć w domowych warunkach. Cały czas jednak traktuję to jako fajną zabawę i okazję do napicia się dobrego piwa. Moim marzeniem jest założenie browaru rzemieślniczego. Jednak gdyby okazało się to niemożliwe myślę, że wtedy spróbowałbym swoich sił jako browar kontraktowy. Oczywiście jak by ktoś się do mnie zgłosił z jakąś inicjatywą, to bym się też poważnie zastanowił i nad taką możliwością. W końcu każdy piwowar domowy marzy o warzeniu na skalę przemysłową, a mi naprawdę sprawiło wielką satysfakcję zobaczyć swoje piwo na sklepowych półkach.

Jaka była reakcja szczecińskiego środowiska na twój sukces?

Bardzo pozytywna. Naprawdę wszyscy mnie wspierali, udostępniali informacje publikowane na facebooku przez Jana Olbrachta i oczywiście trzymali za mnie kciuki.

Na koniec powiedz jeszcze krótko o waszej wspólnej inicjatywie jaką jest Browar Buldog?

Jest nas trójka. Maciek, Wojtek i ja. Staramy się wspólnie dzielić obowiązkami. Jeżeli jeden z nas przygotowuje recepturę i potem warzy piwo to my po prostu mu pomagamy, czyli sterylizujemy sprzęt i myjemy garnki. Robimy warki generalnie wspólnie, spotykamy się razem, warzymy i degustujemy. Jest wtedy 8 godzin niezłej zabawy.

Dziękujemy za wywiad i życzymy dalszych sukcesów. Trzymajcie się.

Wywiad przeprowadzony 19 stycznia 2016 roku przez Artura Molenda i Marcina Molenda.

II Konkurs „Kuźnia Piwowarów 2016”

Konkurs będzie się odbywał w trzech etapach:

  • etap I (kwalifikacje) (do 05 marca 2016 r.) – wybór trzech najlepszych piw w każdej z kategorii, spośród piw nadesłanych do konkursu. Autorzy trzech najlepszych piw w danej kategorii zakwalifikują się do II etapu.
  • etap II (finał) (19 marca 2016 r.) – autorzy trzech najlepszych piw w każdej kategorii zostaną zaproszeni do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie osobiście zaprezentują uwarzone przez siebie piwa oraz receptury przed Jury, które w każdej kategorii wybierze jednego piwowara, który uwarzy piwo w BJOR.
  • etap III (Grand Prix) (do 31 stycznia 2017 r.) – wybór przez Jury najlepszego piwa konkursu Kuźnia Piwowarów 2016 spośród piw uwarzonych w BJOR.

Konkurs zostanie przeprowadzony w następujących kategoriach:

  1. American Wheat (10-14 Blg)
  2. Fruit Ale (10-14 Blg)
  3. Saison (12-16 Blg),
  4. Red IPA (12-16 Blg)
  5. Rauchbier (12-16 Blg)
  6. Milk Stout (12-16 Blg)

Dopuszcza się tolerancję +/- 1 Blg.

Szczegóły i regulamin znajdziecie pod tym linkiem: https://www.facebook.com/notes/jan-olbracht-browar-rzemieślniczy/ii-konkurs-kuźnia-piwowarów-2016/966033120109169

Artur Molenda

About Artur Molenda

Jestem założycielem serwisu polskicraft.pl, piwowarem domowym i członkiem PSPD. Pisuję głównie newsy i felietony, od czasu do czasu piwne recenzje. Jestem wielkim fanem najlepszych na świecie polskich piw rzemieślniczych. Moja pasja to muzyka (rock,metal) i sport.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *