Pop Up Porter – Inne Beczki – recenzja

Pop Up Porter – Inne Beczki – recenzja

chmiel Piwo udostępnił Chmiel – Świat Piwa

Powiem szczerze, że nie mam kompletnie pomysłu co napisać na wstępie do dzisiejszej recenzji. Może więc od razu przejdę do sedna sprawy czyli napisze co i dlaczego dziś dla was testuję. Będzie to porter, ale nie słynne czarne złoto polskiego piwowarstwa jakim jest porter bałtycki. Pop Up Porter to meksykański porter. Wszyscy Ci, którzy stawiają pierwsze kroki w crafcie niech przestaną teraz sprawdzać „bjcp 2015 style guidelines” bo nic takiego tam nie znajdziecie. Taki styl nie istnieje. Jest to klasyczny angielski porter, a to co czyni go meksykańskim to dodatki, a w zasadzie jeden z nich. Mowa tu  chipotle, czyli wędzonej wersji papryczki jalapeno. Zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiony do tego typu dodatków w piwie, ale jadłem kiedyś czekoladę z chilli i bardzo mi to pasowało. Stwierdziłem więc, że w takim piwie jak porter może się to sprawdzić i zadziałać. Czas na degustację.

Prezentację zdecydowanie psuje brzydka piana. Składa się ze średnich pęcherzy, jest rzadka i bardzo szybko opada. Pop Up Porter jest bardzo ciemnym, praktycznie czarnym trunkiem, który ukazuje brunatne refleksy kiedy skierujemy szkło pod światło. Aromat uderza bardzo przyjemną nuta słodową. Jest czekoladowo i karmelowo, wyraźnie, ale nie przytłaczająco. Po lekkim ogrzaniu uzupełnia to wszystko równie przyjemna i stonowana nuta cynamonowa. Za to duży plus bo zbyt duża dawka tej przyprawy zrobiłaby z tego piwo świąteczne. Smak też stoi spod znaku czekolady, karmelu i nie przesadzonej słodowości. Można mieć skojarzenia z coca colą zrobioną z mniejszą dawką cukru. To co jednak wyróżnia to piwo od większości porterów i stoutów to finisz. To właśnie na finiszu daje o sobie znać dodatek w postaci papryki chipotle. Po każdym łyku czujemy jej lekkie gryzienie w gardle, a po pewnym czasie staje się bardziej intensywna i zaczyna zaczyna rozgrzewać. Być może ci z was, którzy lubią pikantną kuchnię tak tego nie odczują (może nawet nic nie poczują). Dla tych zaś, którzy mają małą tolerancję na chilli na pewno będą to interesujące doznania. Choć muszę przyznać, że organizm przyzwyczaja się w trakcie degustacji i pod koniec opróżniania butelki nie czułem już żadnego pieczenia. Wszystkie doznania smakowe uzupełnia jeszcze delikatna nuta cynamonowa. Pop Up Porter jest gładki, lekko oleisty (za sprawą płatków), średnio i drobno nasycony co tworzy przyjemne odczucia w ustach.

Bardzo dobra pozycja. Idealna na zimowe wieczory. Połączenie czekolady, karmelu z paprykową pikanterią wypada bardzo udanie. Fani ciemnych piw będą zadowoleni, a Ci którzy lubią piwa z oryginalnymi dodatkami również powinni sięgnąć po tą pozycję Innych Beczek.

Ocena: 79/100 craftów

Skład:

Słody – pale ale, karmelowy, palony, czekoladowy pszeniczny, Biscuit, płatki jęczmienne

Chmiel – Columbus

Dodatki – kawa, papryczki chipotle, cynamon

Ekstrakt – 12ºBlg

Alkohol – 5%

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *