RIS Blended Barrel Aged – Browar Birbant – recenzja

RIS Blended Barrel Aged – Browar Birbant – recenzja

Pierwszą recenzję w nowym roku postanowiłem zrobić podczas degustacji jakiegoś konkretnego trunku. Za oknem zima rozhulała się na dobre, pada śnieg, temperatura poniżej zera, więc koniecznie trzeba wypić coś o wysokim balingu na rozgrzewkę. Wybrałem RIS Blended Barrel Aged z Birbanta ponieważ piłem go już w wersji beczkowej i muszę przyznać, że rozwalił mnie konkretnie. W 99% przypadków przedstawiam wam piwa, które degustuję pierwszy raz i nie miałem z nimi wcześniej żadnej styczności. Czasami jednak czynię wyjątek od tej reguły. Jak już wspomniałem piwo mnie oczarowało i postanowiłem je zakupić w wersji butelkowej i potrzymać parę miesięcy żeby sprawdzić jak czas podziała na zawartość. Nie mogłem jednak wytrzymać i postanowiłem otworzyć je kilka tygodni po zakupie. Ciekawy jestem czy będą jakieś różnice między beczką, a butelką. Jeszcze parę słów o piwie. Mamy tu Russian Imperial Stout o ekstrakcie 24,5%, który leżakowany był przez kilka ostatnich miesięcy w beczkach po whiskey, bourbonie oraz rumie. Czas więc na otwarcie butelki i przechodzimy do sedna.

Czarny, lekko oleisty RIS Blended Barrel Aged ląduje w szkle. Oglądany pod światłem prezentuje brunatne refleksy. Piana jasnobrązowa, niezbyt obfita i nietrwała. Po kilku chwilach znika całkowicie, ale kto by się przejmował pianą w takim stylu piwnym? Aromat piękny i bogaty. Przede wszystkim od razu  czuć sporą słodowość. Mamy tu intensywną czekoladę, są wyraźne estry przejawiające się w postaci takiej mieszanki śliwki i wiśni. Jest wanilia no i oczywiście przyjemna nuta alkoholowa, która nie pozostawia żadnych złudzeń, że piwo leżało sobie w beczkach po wymienionych wcześniej trunkach. Trudno określić aromat, którego z nich jest najbardziej wyczuwalny. Ja stawiałbym na bourbon, ale to czysto subiektywna opinia. W smaku na pierwszym planie również słodowo. Do czekolady dołącza tu jeszcze lekki karmel oraz kawa, ale tak w wersji, lekko osłodzonej z dodatkiem śmietanki. W ustach jest gładko, aksamitnie, wręcz deserowo. Ale nie w tym przesłodzonym, męczącym i zamulającym wydaniu. Alkohol lekko i przyjemnie gryzie w przełyku i rozgrzewa. Łączy się z resztą smaków, które uzupełniają jeszcze ww. estry i można przez chwilę pomyśleć, że pijemy jakąś czekoladowo-wiśniową nalewkę. Wszystko znakomicie tutaj ze sobą współgra co sprawia, że piwo o tak wysokim balingu jest cholernie pijalne.

RIS Blended Barrel Aged z Birbanta to rewelacyjna pozycja. Zawsze bardziej sympatyzowałem z Porterami Bałtyckimi, ale takie RIS’y mogą spokojnie konkurować w moim prywatnym rankingu z najlepszymi pozycjami polskiego czarnego złota. Nie ma co tu więcej pisać. Kupujcie, degustujcie i czerpcie przyjemność z konsumpcji takich znakomitych piw.

Ocena: 88/100 craftów

Skład:

Słody – Pale Ale, monachijski, karmelowe, carafa I, carafa III

Chmiel – Magnum

Drożdże – US-04

Ekstrakt – 24,5%

Alkohol- 10,5%

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *