Samurai Rebellion – Browar Raduga – recenzja

Samurai Rebellion – Browar Raduga – recenzja

chmiel Piwo udostępnił Chmiel – Świat Piwa

Po całej masie piw pszenicznych, sesyjnych i kilku wynalazków (typu Gosebuster) stęskniłem się za zrecenzowaniem trunku uwarzonego w moim ulubionym stylu jakim jest IPA. Nie będzie to może klasyczny przedstawiciel gatunku, ale takie również lubię. O czym mowa? Chodzi tu o IPA z dodatkiem herbaty, która pełni tu rolę jaką w normalnym piwie pełni chmiel aromatyczny. To już trzecie tego typu piwo Radugi. Holy Mountain wspominam bardzo dobrze, niestety My Geisha nie próbowałem. W Samurai Rebellion zdecydowano się ponownie na herbatę sencha, tym razem w wersji jaśminowej. Za nadanie piwu goryczki odpowiada zaś chmiel Magnum. Piwo zadebiutowało w połowie lipca, a od tego czasu mamy kolejne dwie nowości tego warszawskiego kontraktowca. Widać końcówkę lata i okresu wakacyjnego postanowiono zakończyć z przytupem. Każda z tych nowych pozycji wygląda interesująco. Zaczynam więc nadrabiać radugowe zaległości od herbacianej IPY.

Jasny bursztyn, któremu towarzyszy dosyć konkretne zmętnienie to jedno z pierwszych wrażeń po przelaniu piwa do szkła. Drugie jest takie że Samurai Rebellion praktycznie pozbawiony jest piany co wygląda mówiąc krótko słabo. W aromacie na pierwszym planie kwiatowo-perfumowe nuty, których dostarcza jaśmin. Te mieszają się z zieloną herbatą i delikatną słodowością. Jest całkiem przyjemnie i na pewno oryginalnie. Po pierwszych łykach można od razu stwierdzić dwie rzeczy. Pierwsza to taka, że piwo zostało słabo nachmielone na goryczkę, ponieważ jest ona delikatna, na poziomie APY. Po drugie mamy tu bardzo, ale to bardzo niskie wysycenie. Sam smak to głównie herbaciano-kwiatowe nuty, odrobina słodu, a gdzieś tam na trzecim planie troszeczkę żywicy i grejpfruta. Trudno napisać więcej słów na temat smaku gdyż nic więcej się już tutaj nie dzieje. Generalnie nieźle to wszystko smakuje. Pije się to całkiem przyjemnie i szybko. Mam jednak jeden problem z tym piwem. Brakuje mi tu po prostu chmielu. Bardzo niskie wysycenie i dominująca w smaku herbata sprawiły, że w pewnym momencie podczas degustacji miałem wrażenie, ze piję… zimną gorzką herbatę. Po trunku z gatunku IPA spodziewam się jednak czegoś więcej.

Samurai Rebellion to niezła pozycja, która na pewno przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom herbaty w piwie. Ci z was, którzy oczekują porządnego nachmielenia oraz solidnej goryczki będą raczej rozczarowani. Holy Mountain wypadło zdecydowanie lepiej. Tam był ten efekt pragnienia sięgnięcia po kolejną butelkę. W tym przypadku tak nie jest.

Ocena: 70/100 craftów

Skład:

Słody – jęczmienny, pszeniczny

Chmiel – Magnum

Dodatek – sencha jaśminowa

Ekstrakt – 14°

Alkohol – 5,7 %

IBU – 35

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *