Vermont IPA – Browar Pinta – recenzja

Vermont IPA – Browar Pinta – recenzja

chmiel Piwo udostępnił Chmiel – Świat Piwa

Od jakiegoś czasu w USA pojawił się nowy podgatunek stylu AIPA. Mowa tu o New Englad IPA, zwaną również jako Northeast IPA lub Vermont IPA. Czym różni się od znanych nam West i East Coast’ów? Ma to być AIPA o mniejszej goryczce i mniej wytrawnym charakterze od West Coast. Powinna być dosyć słodowa, ale nie aż tak bardzo jak East Coast i pozbawiona karmelu, którym charakteryzuje się ta IPA . Przede wszystkim zaś ma uderzać i buchać owocowością oraz być mocno zmętniona. Owocowe nuty mają pochodzić oczywiście od chmielu, ale zarazem od drożdży. To właśnie na nich opiera się kluczowa różnica w procesie produkcji. Ponieważ do fermentacji New England IPA piwowarzy nie używają standardowych neutralnych drożdży, ale takich które mogą dawać estry. Browar Pinta, którego Vermont IPA chcę dziś zrecenzować użył brytyjskich S-04. Będzie to moje pierwsze piwo uwarzone w tym stylu, jestem więc bardzo ciekawy jak to wypadnie.

Złota i zmętniona Vermont IPA jest już w szkle. Piana wzorcowa. Gęsta, obfita, złożona głównie z gęstych i średnich pęcherzyków, do tego wszystkiego bardzo żywotna. W aromacie baaardzo owocowo. Rzeczywiście różni się to od typowej AIPY. Obok standardowych cytrusów mamy tu również wyraźne i mocne owocowe akcenty w postaci gruszki, brzoskwini itp. Można powiedzieć, że jest trochę blondowo i triplowo. Ważnym elementem uzupełniającym tą owocową burzę jest słód, który wraz z ogrzewaniem się trunku staje się coraz bardziej intensywny. Po pewnym czasie wychodzi jeszcze nuta korzenna i lekko pieprzowa. Smak prezentuje się podobnie. Tu również prym wiedzie moc owoców i słodowa słodycz. Dochodzi tu jeszcze trochę żywicy oraz lekka krótka goryczka, którą zaraz po przełknięciu kontruję wspomniana słodycz. Piwo jest dosyć pełne, gładkie, średnio wysycone i cholernie pijalne. Myślę, że te wszystkie elementy sprawiają, że w blind teście można by śmiało pomylić Vermont IPA z APĄ.  Choć trunek ten pomimo tej wysokiej ślodowości trudno zaliczyć do piw słodkich to zastanawia mnie jedna rzecz. Jak tu jest z sesyjnością? Butelkę opróżniłem bardzo szybko i z wielką przyjemnością, ale nie wiem czy kolejna wchodziłaby tak gładko. To właściwie jedyny zarzut (jeżeli można to w ogóle tak nazwać) jaki mam.

Jako wielki miłośnik piw z gatunku AIPA jestem bardzo zadowolony, że pojawił się kolejny podgatunek tego stylu. Jest to bardzo dobre urozmaicenie i fajna alternatywa dla wszystkich słodkich i karmelowych IPA, za którymi nie przepadam. Fajnie, że polscy craftowcy nie śpią i zaczynają warzyć piwa w stylu New England IPA. Brawa dla Pinty. Vermont IPA to bardzo dobra pozycja.

Ocena: 85/100 craftów

Skład:

Słody – pilzneński premium, pale ale

Chmiele – Columbus, Citra, Mosaic, Centennial

Ekstrakt – 15,5°

Zdjęcie: https://www.facebook.com/PINTACraftBeer/?fref=ts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *